Roślina | korzeniowski | e-blogi.pl
_blog korzeniowski
Roślina 2019-08-11

Co do Tamtej soboty 


gdy wróciłem z kościoła i chciałem do 21.30 zrobić sobie czas dla siebie przyszli chłopaki z mieszkania do salonu zjiarani /nachlani i mi powiedzieli tekst że żyje jak roślina i się pytam co mają na myśli po nie rozumiem to tylko powtórzyli " żyjesz jak roślina " dopiero w niedziele ktoś inny niż oni mi wytłumaczył o co im chodzi czyli " o to że ja potrawie żyć bez alkoholu/marihuany itp i tego wszystkiego co oni potrzebują do szczęścia " i się wtedy zacząłem się z tego śmiać  


 


Poniedziałek
Pobudka o 6 do 7 czas dla siebie zjedzenie płatków i wypicie zielonej herbaty oglądniecie w skrócie komedii od 7 do 8.30 nauka od 8.30 do 11 siłownia zatankowanie pokemona i spotkanie przy kasie polki ja mówię że paliwo z 8 na co ona o polak od 11 do 13.30 odpoczynek przed praca praca od 14 na frytkach  do 23 i po pracy problem z wyjazdem spod zakładu i w końcu się udało
kąpiel zjedzenie jogurtu z miodem i lulu 


 


WTOREK


Sen do 9 od 9 do 10 czas dla siebie od 10 do 12 nauka obiad i prześpię się przed praca praca do 21.30 mało pracy jogurt i lulu


 


Środa


 pobudka o 6 do 7 czas dla siebie płatki i zielona herbata - od 7-9 nauka - od 9-11 siłownia potem kąpiel jedzenie obiad i 15 minutowa drzemka i do pracy do 21.30 potem jogurt i lulu nic ciekawego 


Czwartek


pobudka o 9 do 10 czas dla siebie potem nauka od 10 do 12 obiad i lulu przed praca i kąpiel przed praca i o mały  włos bym się nie wywalił na schodach ale zeskoczyłem z nich i praca do 23 .30 jogurt i sen


 


Piątek 
pobudka nauka zakupy praca od 17-5 rano w sobotę

SOBOTA


 przyszedłem z pracy o 5 od 5.50 zasnąłem i o 7.30 wstałem i do 8.30 leżałem potem wstawiłem pranie i jazda do Giethorn holenderska  Wenecjia zabrałem 2 chłopaków z domku miałem nadzieje że z nimi porozmawiam w czasie drogi po w jedną stronę było 170 km ale oni po około 10 km założyli słuchawki na głowę i każdy z nich poszedł spać wiec już nigdy więcej ich nie zabiorę nigdzie w tym roku  planuje jazdę do Rotterdamu na ero maszt ale raczej pojadę sam po i tak to żadna różnica jest czy jadę sam czy z kimś trochę  chujowo się zachowali zwłaszcza że nie chciałem od nich żadnej kasy na paliwo a na miejscu wynająłem łódkę i przepłynąłem krotką trasę tam po mi odradzali dłuższa trasę ze względu na silny wiatr i tak zaczęło lać podczas płynięcia le miałem kurtkę przeciwdeszczowo-wiatrową na ostatnich 2 kilometrach łódka straciła moc o polowe była to łódka z napędem elektrycznym ale dopłynąłem do miejsca wynajęcia potem poszedłem na pizze i powrót i zajechałem trakcie powrotu do magdanalsu tak jak prosili chłopacy i tam miałem okazje pogadać z Holenderką która była z wnukiem i jazda powrotna gdzie chłopacy zachowali się tak samo jak na początku podroży odstawiłem ich na domek i za brałem zakrętki i zawiozłem do domku spawaczy gdzie myślałem ze jest Andrzej ale nie było go i zostawiłem je dziewczynie na mieszkaniu z która pogadałem i miałem wrażenie że przeżyłem deżawi po jej mówię co do dziewczyny co mnie kiedyś wykorzystała powrót kąpiel film i lulu 


NIEDZIELA
pobudka jedzenie nauka jazda na lekcje filmy pisanie bloga i lulu     




 
 


 


 

 


Dodaj komentarz


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]