korzeniowski | e-blogi.pl
_blog korzeniowski
WYJŚCIE AWARYJNE PRÓBA W OTTO 2019-03-24

                                   WYJŚCIE AWARYJNE  


                                    PRÓBA W OTTO 



Praca na 4 rano i zaczęcie pracy na glutenach i ładowanie od 5 do 13.30 wózków dzwonienie  do otto postanowiłem spróbować potem jazda na lekcje języka na na której zasypiałem i podjecie decyzji ze spróbuje po tak dalej się nie da ŻYĆ     


 


WTOREK


Też na 4 do pracy spałem 4 godziny ale zapytałem Artura czy mogę robić to co Andrzej czyli brać ciasto na gluteny na rękę i je rozgniatać i dawać na stół dzwoniłem zdziwiłem się że jeszcze nie ma listu z certyfikatem odnośnie wózków  


 


ŚRODA


Przy szlem z pracy i nie było listu z certyfikatem na wózek i wtedy sprawdziłem sms i list na mieszkaniu czy dobry adres z dobrego sms przepisałem i wtedy się okazało że zły adres przepisałem na tym egzaminie i zadzwoniłem czy mogą wysłać oczywiście  ale wtedy miałbym to w poniedziałek wiec zapytałem czy mogę tam przyjechać i się zgodził umówiliśmy się na piątek o 9 akurat wolny dzień 


 


CZWARTEK


Dostałem umowę od oto do podpisania i ja podpisałem ale najpierw musieli poprawić błąd po chcieli mi swoje ubezpieczenie wcisnąć i dopiero podpisałem a tak praca  artur mnie zapytał czy nie dam rady przywieś Grzesia do niego zgodziłem się zrobić to w sobotę trochę lądowania wózków tych glutenów potem wzięli mnie na robienie bułek ale za zmęczony byłem i ledwo dawałem rady potem końcowa pomoc chłopakom na glutenach i koniec pracy o 13 wiec wróciłem podpisałem umowę przespałem się przed lekcja i na lekcji języka holenderskiego powiedziałem o nowej pracy życzyła mi sukcesu chciałem jej zapłacić za Kasiaki które mi zamówiła do nauki


 


PIĄTEK


Pojechałem tam po odebranie kursu do siedziby gdzie robiłem i się okazało że się nie dogadałem i musiałem 45 km robić do einthowen i tam odebrać i zapłacić 20 euro za wyrobienie tego na miejscu zwrócili mi uwagę jak ja pisze nie wyraźnie i maja rajcie w drodze do Midelburga gadałem z koordynatorka z otto gdzie i kiedy mam się przeprowadzić i dostałem informacje że do vormerveer tam gdzie kiedyś w 2018 roku wynajmowałem pokój od takiego małżeństwa ale to inna historia jest ale do rzeczy  - pytała czy będę kierowca auta na tydzień ale się nie zgodziłem być nim po wykręciłem się że nie chce i nie ma doświadczenia co jest kłamstwem ale mi się udało po powrocie napisałem sms do koordynatorki okłamując ja że mój ojciec miał bardzo poważny wypadek samochodowy i mama nie chce mi powiedzieć co dokładnie się stało i poprosiłem o tydzień wolnego i dam jej znać to takie wyjście awaryjne moje jest potem pojechałem do fryzjera powrót nauka/filmy i sen zasnąłem o 18 


 


SOBOTA


Obudziłem się o 7 rano wyspany filmy nauka nauczyłem się 10 zdań  bez problemu o wizycie gości / doktorze bardzo fajne rzeczy i był ummie gość ten Grześ który tak mnie próbował przestraszyć i zaczął mi się tłumaczyć z swego zachowania i przepraszać pogadaliśmy/pośmialiśmy się okazał się bardzo mądry człowiek / mądry potem na zakupy od dałem butelki i chciałem kupić do spotkania co miałem przywieś Grześka do Artura piwo i wtedy gdy miałem w ręce zgrzewka piwa 6 x0.33 i wtedy na potoczył się Łukasz z tamtej niedzieli  co się okazał bardzo fajny co wspominałem i mówi że o ten co nie pije i mu tłumacze że idę do znajomych i zapytałem co im kupić doradził czipsy i też takie kopiłem duża pakę z 15 paczkami po 17 grami 2 jogurty dla siebie i po przyjeździe okazało się że Artur napisał ze się pozmieniały plany i nie muszę przywozić Grześka do Artura i poszedłem po ta duża pakę czipsów do samochodu potem filmy i lulu


 


NIEDZIELA


Obudziłem się koło 7 rano oglądnąłem 2 odcinki rancza 59/60 kąpiel poszedłem sprawdzić stan powietrza w kołach w samochodzie i dopompowanie do 2.3  pakowanie /poodkurzanie pokoju wzięcie z lodówki wszystkiego i szafki i wysprzątanie jej i się okazało ze mam 218 km  do vormerveer zostałem zlokalizowany na hotelu w pokoju B6 z takim polakiem który robi przez otto 3 lata i teraz od 5 miesięcy na hiltonie miał parę kontuzji ale nie dopytałem czy się ich naprawił w pracy czy na treningach ale zadowolony wypłat i podobno nie kręcą jest zadowolony teraz oglądam odcinek rancza 60/61 i to pisze wiec się okaże nauka o 18 i lulu a za tydzień kolejne streszczenie 1 tygodnia pracy nowej w otto przy produkcji części samochodowej + przyuczenie na wózku widłowym i decyzja co dalej








   


ZNÓW NA ZAKRĘCIE 2019-03-17

                                                                            PRÓBA NA WÓZKU 


PONIEDZIAŁEK


Miałem wolny dzień za niedziele gdzie jeszcze w niedziele napisałem post tylko mniej dokładnie jak to zrobiłem w poniedziałek rano  i napisałem post opisując sytuacje która miała miejsce w piątek i dostałem dużo numerów telefonów z praca tak że napisali ludzie z propozycją pracy np na kostce brukowej i odezwał się człowiek od pracy w agencji otto że mi poleca przy częściach samochodowych że tam potrzebują operatora na wózek widłowy i napisałem do tego koordynatora ze mam uprawnienia ale polskie i 5 lat doświadczenia na nim kazał zrobić holenderskie podał mi numer telefonu i kazał się kontaktować w wtorek i napisałem do 2 miejsc gdzie to można zrobić z pytaniem o czas i zaproponowali sobotę 16 marca potem lekcji języka holenderskiego i lulu


 


WTOREK


praca dzwoniłem do tego gościa i kazał przyjechać na próbę na wózku w czwartek by moje umiejętności potem praca szef mnie zwolnił o 14 z pracy sam od siebie  sprawdzić NAUKA I LULU 




ŚRODA 


Cały czas lało chłopacy się śmiali z mego posta a ja że nie wiem o co chodzi zgrywałem i dali sobie spokój potem jazda po wodę do picia i wykombinowanie powodu by czwartek mieć wolny to napisałem kordynatorce że jestem chory i potrzebuje by jechać po antybiotyk do  znajomego i to łyknęli i nauka i lulu 


 


CZWARTEK 


Pojechałem na tą probe 190 km od middelburga do okolic soest gdzie kiedyś chodziłem na lekcje języka holenderskiego i dostałem 6/10 punktów i jak również dobra stawkę i zapewnienie ze mogę po 4 tygodniach iść na prywatny pokój byli zadowoleni ze potrawie mówić po holendersku trochę i ktoś się odezwie  w drodze powrotnej odezwali się we mnie wątpliwości co do tej agencji i kontaktowałem się z przyjacielem a on mi nie mógł nic sensownego podać potem nauka i się przespałem przez godzinę po byłem zmęczony i pojechałem na lekcję języka holenderskiego po drodze kupiłem 2 monstery do picia gdzie jeden wypiłem w drodze na lekcję jeżyka holenderskiego i się normalnie tam uczyłem po powrocie zaczepił mnie radek z preferencjami mimo zmęczenia wysłuchałem nauka i lulu 


 


PIĄTEK


pójście do pracy nawet wcześniejsze skończenie pracy po w sumie zrobiłem swoje { cały czas myślałem o tym ottto ale kumpel mi napisał ze w sumie o każdej pracy agencji tak piszą i bym tam poszedł po on by poszedł  } w piątek zakupy wybranie kasy na poczet kursu w sobotę posprztanie łazienki nauka i lulu


 


SOBOTA


 wstałem wczas o 5 10 wstałem z łóżka a o 5 się budziłem śniadanie płatki / kakao do picia gorzkie  zabranie jedzenia na kurs po bylem przekonany ze tam nic nie dają i ruszenie o 6.15 z zapasem 30 minut po miałem 130 km do celu na dotarcie do celu po paru kilometrach się myślałem czy ma portfel przy sobie do tego stopnia że się zatrzymałem na poboczu na awaryjnych światłach  i sprawdzałem i mi ulżyło a po-drodze przejechałem zjazd i dodatkowe 16 km  zrobiłem i zamiast być o 7.30 bylem o 7.45 na miejscu  ale zanim się zaczęło to wypełnianie dokumentów i zapisałem się na na heftruka i boczny wózek zapłata kantyna itp to 9 zaczęło się teoria a potem egzamin pomieszane wersje  i 12 wzięli nas na hale na wstęp do opisu na wózek na boczny potem  pauza gdzie każdy miał kanapka od nich taka bagietkę i o 12.30 zaczęliśmy znów mieć wzięli najpierw na heftruka bym jeździł 8 i 3 rodzaje rzeczy przeniósł z miejsca a na b i odwrotne i powiedzieli że to zaliczone i dali na boczny 8 robić ale najpierw a potem palety z miejsca na miejsce i regały i tez zdałem a potem bonus od firmy wózek co sę stoi z widłami  papiery maja przyjść w poniedziałek na maile i w środę poczta na adres po holendersku potem powrót i tankowanie auta po na miejsce dojechałem na 2 kreskach paliwa i wlałem przez pomyłkę 98 benzynę ale niech mu służy samochodowi potem się okazało że przyjechał nowyjarek z mazur pokazałem co i jak i on mówi że idzie spać wiec ja poszedłem się uczyć do salonu i wtedy przyszedł kolejny biedny człowiek taki jak ten mariusz narzekał straszył mnie co on mi może zrobić z samochodem itp przytakiwałem i poszedłem sobie do kąpieli i spać i postanowiłem że jednak pójdę do tej pracy do otto po w frazie czego mam kobiecie jednej wysłać papiery na wózek po holendersku


 


NIEDZIELA 


na 4 do pracy spałem tylko 4 godzin potem praca na bułkach a potem pomoc na impaktu na co się wkurzyłem ale jak cza to cza i się okazało że robiłem z Łukaszem i Kinga z którymi sobie pożartowaliśmy pośmialiśmy się nawet zostałem do konca pomoc im posprzątać po ludzie fajni i 1 raz odkąd pracuje mogłem się pośmiać z kimś w tej firmie czas dla siebie  nauka i lulu 


   


   


CIEKAWE 5 DNI 2019-03-10

                                                CIEKAWE 5 DNI 


 PONIEDZIAŁĘK


Wracając z lekcji holenderskiego jechałem autostrada z prędkością 130 na tempomacie i miałem prawa nogę podwinięta pod siebie na fotelu tak robię jak widzę mały ruch na autostradzie i za-bardzo zbliżyłem się do samochodu przed sobą i on przyhamował ja tylko zerknąłem na lewy pas i uciekłem na niego zarzuciło mnie najpierw na lewo na barierki skorygowałem na prawa stronę  [ od bijając zarzucenie na lewa stronę  ] po czym na lewo znów i prawo wracając do normalnego toru jazdy parę km dalej zatrzymałem się na  stacji paliw i oglądnąłem samochód [ miałem na szczęście 2 ręce na kierownicy  ] 


 


WTOREK


Byłem trochę senny po mało spałem i wyskoczył do mnie Radek [ któremu pozwoliłem by jego brat zrobił przelew pieniędzy na moje konto tydzień wcześniej ] wyskoczył do mnie z tekstem bym mu pożyczył 20 euro na co ja że ja kasy nie pożyczam i on do mnie z wyzwiskami uśmiechnąłem się tylko i nie zareagowałem powiedziałem mu wprost żeby  przekazał bratu by już nie robił przelewu na moje konto dla niego bo nie będę dla niego bankomatem 


 


 ŚRODA


tylko zwykły dzień skończenie wcześniej jak na takie miejsce mało pracy [ hoc sam się nie prosiłem o tyle godzin ] zakupy miski i jedzenia pierwszy raz bylem w albercie a tam parę sklepów w jednym miejscu tylko brak parkingu darmowego to minus  


 


CZWARTEK


Rozmowa z koordynatorka okazało się że tego biednego człowieka co tak choruje przenoszą  na inny domnie do siedziby głównej pojechanie na lekcje języka holenderskiego nauka nowych słówek zapowiedz testu na poniedziałek   


 


PIĄTEK


Spaliłem wózek bułek i krzyki chłopaków że ja nie rozumiem ja mi tłumacza po powrocie z pracy gdy stałem na parkingu przy sklepie zadzwonił koordynator cosmin który jest kierowca do mnie bym przyjechał szybko na mieszkanie i się okazało że się włamali na mieszkanie i tylko do mojego pokoju wszystko wyrzucone rzeczy poprzewracane prócz reklamówki z tabletkami witaminami itp zapytał czy mi coś zginęło a ja że nie  po laptop itp miałem w samochodzie na moje szczęście zabrałem go jak to wszystko zobaczyłem aż mnie zagotowało coosmin twierdził ze ja mam złych przyjaciół i pytał czy mam złych przyjaciół i kogo podejrzewam i wtedy to zemnie wypłynęło jak mnie chłopaki w pracy wyzywają ze nie daje rady w pracy napisałem to koordynatorce sms ze proszę o zmianę pracy i miejsca zamieszkania po się boje o swoje rzeczy i co zostanę po pracy  i do tej pory brak odpowiedzi  dziś mnie  przenoszą na inny domek po spakowaniu rzeczy okazało się że nic nie zginęło 1 taka sytuacja  od 6 lat auto dałem pod kamerę w inne miejsce by  był dowód jak coś  t ale się NIE DAM i osiągnę to co chce


 


SOBOTA 


pisze to wszystko dziś po jutro do pracy i brak czasu będzie napisałem do cosmina z pytaniem o której godzinie mogę się przenieś na ten inny domek cały czas zastanawiam się kto to morze być i o co chodziło i się okazało ze mnie nie przeniosa a kordynatorka ma to gdzieś  jeszcze nauka po lubię naukę i mam test z tego materiału co nona mnie uczy potem napisałem posta ze szukam pracy i odezwali się parę osób z numerami i bym wysłał cv w języku angielskim na razie nic więcej nie zdradzam by nie zapeszyć i zakupy ogarniecie się i lulu po do pracy w niedziele szedłem 


 


NIEDZIELA


Poszedłem do pracy na 3  i że  jako nie miałem kodu do bramy i lało to od 2.40 do 3.15 stałem przed brama i pomnie lało dopiero mnie zauważył holender Sal i mi otworzył bramę na szczęście miałem kurtkę przeciwdeszczowo -wiatrowa to mnie nie zlało i od 3.30 do 11 pracowałem potem powrót gadałem z przyjacielem i tez mi radził bym stąd uciekał z tego biura wiec ciekawy tydzień mnie czeka dam znać co ogarnąłem i w jaki osób




 






PIEKARNIA 2/2 2019-03-03

streszczenie 2 tygodni


po przyjeździe do middelburga przywitał mnie jedna osoba na mieszkaniu która tam siedzi  od paru miesięcy na chorobowym gość dla którego ja jestem dziwny po nie imprezując itp a mam samochód itp w pracy Polacy jak to Polacy zamknięte grono ludzi  którzy zamiast słów  używają krzyków na siebie praca moja polega na in-paku wykładaniu na taśmę bułek narazie  1 przygoda ze jak byłem w pracy w sobotę i sobie poprzez szybkość źle stanąłem i noga  bolącą ale potem kupiłem al-tacet wysmarowałem nogę i mi przeszło  


 


2 głupia po głupia ten co niby jest chory i siedzi na al cztery tutaj okazał się biednym starym człowiekiem 50 paru letnim gościem który uważa że tylko on jest super wszyscy są z źli i to jemu wszystko się należy a jak coś nie dostaje to zachowuje się jak male dziecko przedszkolu + buntując innych na mnie a mi go po prostu szkoda że nie potrafi docenić tego co ma już czy mam się od niego z daleka po nie ma  o czym gadać z nim po za tym zaszedł mi za skore np tym ze wyskoczył o porządek i zamiast mówić to krzyczał  i groził łapami a aja  w śmiech z tego i pokazałem mu że się go nie boję potem akcja ze chłopacy co się wprowadzili  do domku zostali przeniesiony na 60 domek i poprosili bym ich podwiózł do tego domku by nie  musieli nosić torb co to zrobiłem nie chcąc za to nic po prostu dobry uczynek  mimo ze na początku temu biednemu człowiekowi i pozostałym powiedziałem że ja nikogo swoim autem nie  wożę po sklepach itp cetera  i wyskoczył z pretensjami że co ja robię z swoim autem i go po prostu 1 raz spierdoliłem z tekstem ze ja się nie będę komuś tłumaczył z tego co ja robię z swoim autem i maja się odpierdolić od mojego samochodu i się zamknęli po tym jak  szybko dali spokój zrozumiałem jak bardzo są oni zgorzkniali i smutni ludzie którym pozostało  praca alkohol bez pasji wiec się nie przejmuje 4 miesiące wytrzymam na tym mieszkaniu z tymi  biednymi ludźmi i sobie pójdę wynająć pokój z normalnymi ogarniętymi ludźmi po poco płacić za  za pokój 360 i mieszkać z kimś jak mogę tyle samo na prywatnym płacić i mieć jedno osobowy pokój  


 


3 znalazłem sobie nauczycielkę języka holenderskiego w okolicy 45 km od middelburga i mi może polak z którym pracuje powiedział że szef mnie wywali z pracy za to że chce się uczyć to i tak  poszedłem na 2 dzień do niego i mu o tym powiedziałem ale nie do końca rozumiałem co mówił a  Polacy którzy znają perfekt język mi powiedzieli że mi nie pomogą bym się kontaktował z koordynatorka i tak zrobiłem i się okazało ze szef docenia moja prace w pracy i mówił by mu napisać na kartce w które dni chce wychodzić o 18  w poniedziałki i czwartki z pracy po mam na 19.30 i powiedział że postara się to uwzględnić w planie w pracy i mnie puszczać ale nie zawsze będzie mógł po nie chce by chłopacy mieli pretensji e do niego że mnie puszcza ale podałem numer takiemu Arturowi i partycji do nauczycielki którzy tez chcą się uczyć i są po mojej stronie jako ludzie Artur nawet mnie bronił przy chłopaku jak ten chciał mnie wyśmiać przy  nim ze dobrze robię ze się uczę  


 


 4 byłem na Zdjęcia nocą statkom by je zrobić ale pomyliłem drogę i narobiłem km sobie ale za to mogłem bez przeszkód patrzeć w niebo jadąc w miarę możliwości i mnie ogarnęło takie super uczucie co do tego co już mam w życiu i jaki jestem szczęśliwy że wystarczy chcieć i do tego darzyć małymi krokami mimo że jeszcze tamtym roku końcem września zostałem zwolniony z kontraktu potem prze-puchlina/anemia/potem ten tir roztrzaskał samochód mi ale do zakopanego dojechałem mimo 12 godzin całego zajścia i dałem sobie rade z górami wystarczy wierzyć i się nie podawać to się liczy w 


                   życiu WIARA W SWOJE MARZENIA 






PIEKARNIA 2019-02-24

                                                                                          PIEKARNIA


                                                                                           CZEŚĆ 1/2 


Cześć pisze to po raz 2 już dziś ale do rzeczy i wrócę do tematu notatki poniżej a wiec tak wyjechałem 8/9 lutego z piątku na sobotę w nocy do pracy przy drobiu { pojechałem tam choć miałem złe przeczucia co do tej pracy i się nie myliłęm i też mieli dzwonić z firmy goodmorning do mnie odnośnie pracy po składałem papiery  } 


a wiec tak wyjechałem 8/9 lutego z piątku na sobotę w nocy do pracy przy drobiu { pojechałem tam choć miałem złe przeczucia co do tej pracy i się nie myliłęm i  też mieli dzwonić z firmy goodmorning do mnie odnośnie pracy po składałem papiery  } w okolicach zwoolle prze ero-plant na miejscu się okazało że moja karta stara z  numerem lebary jest już nie aktywna wiec poszedłem zrobić kupić i zapytałem się kobiety  w kasie czy coś takiego tu maja i ona zapytał oto ekspedientki o to i kupiłem layke po lebary nie było zadzwoniłem do koordynatorki wypytać o szczegóły o które nie pytałem w  Polsce i zostałem opierniczony i mną zagotowało do tego stopnia że zacząłem dzwonić po  numerach o prace ale nic nie poradzili po sobota kazali dzwonić poniedziałek koordynatorka napisała parę sms bym wypytał się tego menira z którym będę mieszkał po on tam 7 lat już mieszka  zanim tam dojechałem na mieszkanie zrobiłem sobie zakupy jedzenia w Lidlu najtańszy sklep jak chodzi o jedzenie i pojechałem tam było to co widać na Google Maps w grafice tylko okazało  się że tam jest jedna pralka na około 100 tych domków kempingów poszedłem do domku  56 tam miały być klucze i musiałem czekać na Czecha z którym mam mieszkać i on to zajął mój  pokój jedno  osobowy jak się potem okazało przyjechał zaprowadził okazał się bardzo w porządku   facet dzięki któremu jeszcze bardziej polubiłem Czechów opowiedział mi o pracy i się to  potwierdziło 11 lutego pojechałem podpisać umówe o prace 28 km od tego mieszkania za co  dostajesz się 6 ero każdego dnia i się okazało ze to jest nie ważne czy się samemu jeździ czy tak jak ja się zgodziłem wozić ludzi miedzy czasie dostałem telefon od innej agencji pracy w okolicy alsmir ale z własnym pokojem przy węglu do grila co usłyszała koordynatorka i i  skomentowała to tak że jak będę odchodził bym dał 1 dzień wcześniej znać 11 lutego tylko podpisanie i skanowanie  palca i załapałem się na przyuczenie przy krojeniu   12 lutego pojechałem do pracy gdzie już o 9  mnie polak prowadził do in-paku po ludzi brakło  { po prostu jak się okazało potem ludzie stamtąd uciekali każdego dnia zwalniali się  }  i pyta mnie polak kim jestem i mówię  co i jak a on na to "co ty tu robisz "i do końca  pakowałem kurczaka w siatkach do takich  po skończeniu pracy się okazało że dzwonili z  pakowałem kurczaka w siatkach do takich  po skończeniu pracy się okazało że dzwonili z tym menirowi temu Czechowi on stwierdził  ze też się z tego domku wyprowadza tam gdzie 13 lutego mi kazali zamiatać zgłosiłem koordynatorce że w czwartek 14 lutego to mój mieszkał na prywatnym pokoju ostatni dzień pracy jest i pytam czy mam 14  przychodzić  na co ona ze zadzwoni i napisała sms na koniec pracy ze prosi bym przyszedł do pracy i  bym zaprał 1 osobę ale to  olałem i wtedy przyszli do mnie ci z domku 56 po się okazało ze zapieram taka Monikę do  pracy a ja to odlewałem po myślałem że koordynatorka chce bym jeździł po jakiś zadupiach  wtedy pogadaliśmy z Monika i jej facetem i chcieli numer do tej  agencji ale nie podałem ale podałem im listę z numerami do różnych agencji które ja miałem na liście swojej 14 lutego ostatni dzień pracy była taka akcja ze zabrałem ta Monikę do pracy jak się  dzień wcześniej umawiali a w pracy rozśmieszywszy chłopaków i chodzenie na szatni i  się przepieram i ten polak z co mi powiedział " co ja tu robię " mówi wróże ci tu karierę ana co menir do niego on właśnie kończy swoja karierę tu on w zong a ja mówię idę pracować  na  piekarnie cały dzień wrzucałem skrzynki do podajników na 2 linie gdzie nie dałem rady tak  zapierdalać ale miałem to w dupie dałem jakoś z 1 linią do końca pracy rady Monika byłą   już przy aucie jak przyszedłem potem powrót było z nią kiepsko i proponowałem jej tabletki  potem pakowałem się do wyjazdu na piątek ja i menir zaprosiła na Monika z jej facetem markiem  pytała czy ta propozycji z tabletkami aktualna i jej przyniosłem pogadaliśmy w 4 osoby o pracy  ich związku i to jest piękne że ludzie którzy tyle przeszli złego sa razem i się kochają całą   ich historie miłości poznaliśmy z menirem i ona sam mówił o sobie i o tej pracy że ludzie tam   długo nie wytrzymują a ero-plant mam problem z ludźmi do pracy rano wyjechaliśmy ona do pracy  15 lutego ja do Hagi tam jest taki pomost z kołem i deptakiem który niestety  był zamknięty o  8 rano miałem tam okazje pogadać z Holendrem który się okazał bardzo sympatyczny i mi   zdradził  tam budują parkingi płatne na auta bardzo fajny facet i zobaczyłem tam psa  buldoga  ielskiego takiego którego  sobie kupie jak będę miał swój wymarzony własny mały ciasny  domecek jak biegał z piłką w buzi bardzo sympatyczna psina biały z brazowa  ciapa na oku  dał się pogłaskać zrobić zdjęcie  dojechałem na miejsce najpierw polski  sklep kako i   płatki cornwlejs do jedzenia okazało się że kazali mi przyjechać na hotel  z którego mieli mnie przenieś w sobotę ale koordynator nie miał czasu by to zrobić i w  niedziele  dopiero trawiłem do pokój z 2 polakami imprezowiczami robili imprezę pożegnalna  po   jechali na urlop co się okazało że jeden z nich mnie próbował najpierw nastraszyć na  co ja że się nie boje i czy mam się śmiać czy płakać a pogodzenie przyszedł czy go nie  zawiozę do sklepu w sobotę na co ja że nie i oki w sobotę zrobiłem zakupy i wracam do  tego hotelu i chodzenie oni tam byli i jeden z nich do mnie czy dam się przejechać autem   na co ja ze auta i dziewczyny się nie pożycza i ze ty masz lepsze { w piątek gadaliśmy o    autach i mnie przekonywał że jego golv polo z 1999 jest lepsze niż moje a ja mu  przytakiwałem } potem okazało się że przeprowadzki nie będzie o 22 godzinie wpadają  dziewczyny z pytaniem czy jest tu impreza po szukają chłopaków po im się chce pić alkohol   


a ja ze pojechali i se poszli i dopiero w niedziele pojechałem tam na domek do middelburga 


PRZYDATNE LINKI W POSZUKIWANIU PRACY W HOLANDII 2019-02-07

                          PRZYDATNE LINKI W POSZUKIWANIU PRACY W HOLANDII 




 


E&A polecam bardzo... Pracowałam... Solidna firma... Adecco... Randstad...

polecam! Ranstad,Tiempo Team oraz Addeco tak myślę. AB Jobs. Z czystym sumieniem z własnego doświadczenia Csu Crown Crown


https://www.facebook.com/justyna.rybnik.7  
Work SupportWorkTodayWorkForceWork CentreWinckler PersonalWiertzWestFlexWerkpoolWena
VerbeekVeldwerkVan Koppen&Van Eijk
TrionymusTramper FlexworkToolipTempo-teamT&S GroupTechvisie
SRSpersoneelSenDSherpaSeggmentSelectSBAeuro
Randstad
ProgressPrivate Care 24PRANPoloniaWorkPolluxP&M jobs
OttoOrangejobs
NL JobsN2people
MuPolMG SolutionsMetaalflexMarvel
Level1LaudamLarex
Kennemerland
JupiterPracaJobhouseJobs4europe
iFlexiSIce Agency
Hol. ContactingHobijHesko
GraserGoodmorning
FlexWorxFlex EmploymentFlexcraft
Euro LaboraEU PeopleE&A
DuijndamDirect PeopleDevroDailyflex
Covebo
BolapBis-PolBest & West
AxidusAxellAtik WorkAterimaAPNAntroAldoraAldiverAgriPoolAdeccoAB MiddenAB Job serviceab Flex KrachtA&A PeopleZnasz nl to vnom randstad jak nie znasz to eg
AB Werkt 450 tygodniowki ?? polecam

FlexCraft ( miejsce pracy Vion Groenlo)c Nl Jobs ewentualnie Griffioen/Greenpower 

https://www.goodjob.com.pl/
Good choice
reyhan
https://www.vanzantenuitzendburo.nl/pl/oferty-pracy
Concilio nl
Dujdam.  level one  EG  VDUnique - serdecznie polecam.
European stuffing tez było swietne i nie miałam problemów z nimiSprawdź sobie dutch days bardzo dobrze pracowało mi się z nimi. 
lub pokój prywatnie.miesiącu- dwóch , każdy, nawet średnio sprytny- znajdzie sobie mieszkanie, natomiast mieszkania w jakichkolwiek agencyjnych domkach , ale po temp team , randstad i inperson, te firmy polecam , nie polecam Level onebiura-------------------------------------------------------------
+48 32 739 00 79 rekrutacja@fidess.pl firma@Fidess.pl+48 32 739 00 79Agencja Pracy FidessPozdrawiamy, firmy: +48 32 739 00 79

LINKI DO BIUR PRAC WYSŁĄĆ TAM I DZOWNIC

https://www.hrkamer.nl/?lang=pl&fbclid=IwAR1hPHBFxMRsEvb-MgLCXu4QK2ZvE6AE3Aw9zldFaej3HuOHbCwALI8mvog
https://www.infopraca.pl/pracodawca/armadas-bv-io-praca/1058700?fbclid=IwAR2EtRzRp0DaqWK_80KeDiEsFTIM8ixQpZIggUysHTtIs-mitHIxQXDbIQ4
https://www.facebook.com/germanlogistic/
https://www.facebook.com/flexcraft/
https://www.facebook.com/alicja.jablonska.1253
https://www.facebook.com/karolcia2888
https://www.facebook.com/LogisticForcePolska/
https://www.facebook.com/kamexmarekrojewski/?fref=gc&dti=1616013218704393&hc_location=ufi
https://www.facebook.com/justyna.rybnik.7
https://www.seppeeters.pl/?fbclid=IwAR2z77SPvT3JVsw9YQyGpV5Zc6T9crbbD4uE6PztoQEQTF6teocJzWCXN04
https://www.goodjob.com.pl/?fbclid=IwAR05BfiKyk2xxJIK7HCBgj4c_NDRdcfg9TCS7zSrhHa4_ZGTIZvZ5z-TT_A
https://www.facebook.com/praca.silverhand/
https://www.facebook.com/GoodmorningTrzebnica
https://www.facebook.com/iwona.wiatrakjobs
https://www.facebook.com/KamilaKajaTomasz
https://www.facebook.com/ewelana.randstad.5
https://www.facebook.com/ewelana.randstad.5
https://www.eena.pl/logistyka-oferty-pracy.html?fbclid=IwAR3EPIfY-K7GH3vMbx4-s-qVWv4_r-HIky36Di7K8WurwgoRGoI4QxRlD8Q
https://m.facebook.com/groups/380647792306141?view=permalink&id=661948997509351
https://www.luba.nl/?fbclid=IwAR2d1yLOC2IZgSpRJe5GBaFzQFgfW0gu4pcvc6hTvFeHzkKeVRCqoiaNtFA
https://www.peek-cloppenburg.pl/marki-odziezowe/unique/?cms_paths=/kobiety-odziez/./kobiety/akcesoria/./kobiety/obuwie/&gclid=CjwKCAiAv9riBRANEiwA9Dqv1UDyNoQTxy_CcNNXCJgE96OsvszuTa_BWPQGCOJO8bRC5K1zF-JDrBoCzYgQAvD_BwE
https://abpraca.pl/dla-firm/?gclid=CjwKCAiAv9riBRANEiwA9Dqv1fFU21XmdjAQB08PNQiBg9YaJ0qW2Pt-p7UwaNJbZkxc7kGwzAfRwhoCVzUQAvD_BwE
https://www.bsi-personnel.com/?changelocale=pl
https://www.facebook.com/karolcia2888
https://www.facebook.com/profile.php?id=100012879913007
LINKI DO BIUR PRAC WYSŁĄĆ TAM I DZOWNIC
Metaalflex.nl z Hapert Adecco   NWH Jobs polecamAgencjue okolicy zaandam ( Inperson złożyłem na kurczaki ma dzwonic 9.13  ) Aleksandra Kras  melvin nedflex +31 646 751 939 praca piekarnia
bez wiekowki, znajomości języka wraz z zakwaterowaniem.Aktualnie posiadam oferty zarówno solo jak i dla par - numerem tel 537782500 codziennie od poniedziałku do piątku. liderjopWitam serdecznie, zapraszam do kontaktu telefonicznego pod 
Rozmowa tylko po angielsku lub holendersku.+31613507911 - nr do koordynatorki.AB job.

Zapraszam do kontaktu telefonicznego 663 112 789 jops pracaKontakt


praca P.Beata 506 654 448 wieczorem zadzwonic
wysłałem meila i dzwoniłemNumery są wpisane do ogłoszenia: 500 017 878 lub 509 240 000.lider jop okolice hagi 9.13 kurczaki 

Dzwoncie do niej rano,moze cos poradzi i szybko prace zalatwi skoro jestescie na miejscuTo nr do Pani Justyny
660 554 500praca adwonic 
+31 613 002 308praca dzwonic numer 
 kordynator zapytac się o robote https://www.facebook.com/lukasz.miera


Szukanie pracy i całe to " szukanie " 2019-02-02

                                                                     Embarassed SZUKANIE PRACY W HOLANDII Embarassed


 


A wiec długo się  zastanawiałem o czym mogę napisać a wiec wpadłem w trakcie powtórki języka holenderskiego że napisze o tym co się u mnie dzieje w chwili obecnej nie będę opowiadał historyjki swego pokręconego życia 


 


zacząłem szukać wczoraj prace zagranica w Holandii ( jednak nie da się tak opowiadać nie wracając do przeszłości ) napisałem wczoraj posta na grupach praca w Holandii i Polacy w Holandii że szukam i kim jestem jaka osoba co potrawie itp ale na tym nie poprzestałem po wysyłałem swoje cv na m@ile różnych agencji zarejestrowałem się na ich stronach podzwoniłem też również do nich by powiedzieć ze szukam pracy i jestem gotów nawet zaraz wyjeżdżać do pracy po posiadam swoje 4 kółka jednej mi powiedzieli żebym poniedziałek zadzwonił po na piątek rekrutacja jest zamknięta  i tak zrobię również wysłałem m@ile miedzy innymi do duidamu agencji pracy dzwoniłem a dziś miałem o 10 rano na skype rozmowę z rekrut erką po pytała mnie o wszystko i powiedziała że da znać pytała mnie czy mam prawko a ja że tak ale nie chce być kierowca firmowego samochodu na co ona ze zaznacza takim razie brak prawka  powiedziałem że jestem stanie jeżdzić swoim samochodem do pracy ale nie wozić ludzi powiedział ze da znać dziś jeszcze wysłałem m@ile do goodmorginga z swoim cv i dopiskiem ze szukam pracy 


poniedziałek będę kontynuował poszukiwania pracy mam nadzieje że do 8 lutego znajdę prace i w końcu wyjadę do pracy by pracować kontynuować  naukę języka holenderskiego mam umówione w zaandam lekcji języka dodatkowe w bibliotece prowadzi to taki polak co świetnie gada po holendersku świetnie znajomy się tam u niego uczył ( jednak nie da się wracać do przeszłość  -{}- ) mam się u niego uczyć takich rozmów  jak się rozmawia z znajomymi/ w sklepie /pracy itp dodatkowo mam umówione lekcje u nauczycielki holenderskiego w sooest co mnie uczyła dużo gramatyki i słówek i to co teraz potrawie mówić na tyle ile potrawie  wybąkać z siebie raczej tak to można nazwać to ona tego dokonała przez rok nauki ale potem były wakacje  informacja ze mi nie przedłużają kontraktu z powodu ze oni stracili klienta i nie maja pracy bądż co bądż z swej winy dając swojemu klientowi słaby gatunek towaru mimo ze zwracałem im na to uwagę itp potem wyszło przepuklina że posiadam i zabieg wszystko prywatnie potem anemia ale tu kakao tabletki itp  a gdy końcem grudnia jechałem do zakopanego  w mój samochód uderzył tir miesiąc naprawy auto zastępcze co opóżniony wyjazd i jest jak jest ale plan na 2018 spełniony chciałem jechać w góry i pojechałem wyszedłem na przełęcz pod giewontem / Kasprowy wierch w skrajnych dogodnych warunkach atmosferycznych /  sarni skałą i wodospad obok tego morskie oko i właśnie pisząc to doszedłem do wniosku ze jak już znajdę prace i wyjadę to wpadnę tu pod koniec lutego lu którego marca i zacznę opisywać te przygody wyżej wymienione  najpierw opisze jak się skończyło poszukiwanie pracy i wyjazd i związane z tym wszystko jak się to potoczyło po jak mówią łatwo się mówi to nic nie kosztuje a w życiu liczą się czyny w chwili obecnej mam dobre przeczucia że wszystko się ułoży i wyjadę 8 lutego a za tydzień o tej porze będę dojeżdżał do celu mam( miejsca zakwaterowania na agencyjnym domku )


 


Góry 2019-01-25

Góry


SZALONE ŻYCIE 2019-01-25

                                                   SZALONE ŻYCIE


 Trochę gór opowieści itp będę tu umieszczał itp 


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]